Nowości O nasO rasieKocuryKotkiKastraty i weteraniza "Tęczowym Mostem" ...WystawyKOCIĘTAPLANY hodowlanePoprzednie miotyZanim kupisz kotaPORADNIKLinkiKontakt  

Jak podać kotu TABLETKĘ

  powrót  


Ostatnio, w rozmowie telefonicznej z Rodziną mającą naszego kota padło pytanie: jak podać kotu tabletkę? Chodziło o zwykłe, sezonowe odrobaczenie, aczkolwiek temat okazał się dłuższy i fascynująco się rozwinął. Do tego stopnia, że postanowiłam z nim wrócić na naszej stronie.
Podawanie kotu tabletki jest czynnością właściwie prostą, o ile dysponuje się sporą dawką determinacji oraz refleksem Chucka Norissa. Jednak umiejętność tę warto posiąść, ponieważ nie znamy dnia ani godziny (odpukać w niemalowane), kiedy może się ona nam przydać. Argumenty, że "Nie umiem", "nie mam serca tego zrobić" są niedojrzałe i jedynie świadczą i braku odpowiedzialności. Jeśli kot wymaga leczenia czy chociaż zwykłego odrobaczenia - należy to zrobić. I juz.

Sprawnie wykonana operacja zapodania tabletki kotu nie jest ani dla niego bolesna, ani fizycznie nieprzyjemna. Przy niektórych niżej opisanych sposobach może ucierpieć jedynie ego : czasem kota, a czasem podającego tabletkę ;) JAK to zrobić? Poniżej przybliżę kilka sposobów, wybrać odpowiedni należy w zależności od chęci kota do współpracy :)

Sposób pierwszy: hardcore'owy - ale najpewniejszy.
Klękamy na podłodze trzymając kota pomiędzy kolanami. Kot jest do nast tyłem, dzięki czemu właściwie mamy wolne ręce. Unosimy głowę kota i otwieramy mu pyszczek (delikatnie ale stanowczo), palcem wskazującym i kciukiem rozwieramy szczęki (kota). Wrzucamy tabletkę jak najszybciej i jak najgłębiej w gardziołko i zamykamy kocią paszczę. Przytrzymujemy na chwilę zamkniętą i .. delikatnie pukamy palcem wskazującym w nosek kota. Takie leciutkie puknięcie powoduje u kota odruch połykania i chęć oblizania się. I już.
Niektóre koty potrafią jednak tabletkę super szybko wypluć. Aby temu zapobiec możemy tabletkę włożyć nie na środek gardziołka, a trochę z boku -wtedy kotu trudno jest ją wypluć. No i po zakończonej sukcesem części z połykaniem, podajemy kotu szybko jakiś smakołyk - dzięki czemu kotek łakomczuszek od razu zapomni o wcześniejszych przebojach.

Modyfikacja nr 1 - tabletkę można rozgnieść na łyżeczce i zamiast całej tabletki, wsypać kotu do pyszczka proszek. Tu już będzie bardzo trudno mu go wypluć. Niestety jest też druga strona medalu - tabletka po rozgnieceniu zwykle jest bardzo gorzka i pierwsze zastosowanie tej metody może okazać się też ostatnim... Warto sprawdzić, czy tabletka nie jest wyjątkowo ohydna po rozdrobnieniu.

Modyfikacja nr 2 - tabletkę rozgnieść z odrobiną wody i podać do pyszczka strzykawką, zamiast palcem. Podajemy przy zamkniętym pyszczku ( strzykawkę wkładamy z boku pyszczka, za kłami) bardzo powoli, aby kot się nie zachłysnął.

Modyfikacja nr 3 - obtoczyć tabletkę w maśle i wepchnąć do pyszczka. Miałam kota u którego sukces gwarantowało użycie majonezu :) też można :)
Niektórzy owijają kota kocem lub ręcznikiem (taki koci naleśnik), jednak ja nie jestem zwolennikiem tego pomysłu. Jest to wersja ostateczna - wymaga użycia siły na zwierzęciu. Potem raczej trudno będzie przekonać kota, ze podawanie leku nie jest straszne.


Sposób drugi  - rozkruszyć tabletkę i wymieszać z odrobiną mokrej karmy lub kawałkami mięsa. Może być też twaróg lub jogurt, coś za czym kot przepada. I trzymamy kciuki, żeby kociak nie wykrył naszego fortelu.


Sposób trzeci - rozkruszyć tabletkę bardzo dokładnie i wymieszać z mała ilością miodu. tą mieszaninę nałożyć w małej ilości kotu na łapkę. Jak wiadomo kot musi być czysty i raczej będzie starał się natychmiast do czystości doprowadzić zlizując miksturę z łapy. Jednak może się okazać, ze mamy do czynienia ze spryciarzem, który brudną łapkę pójdzie umyć w misce z wodą pitną ;)

Sposób czwarty - ukryć tabletkę w porcji śniadaniowej mokrej karmy czy mięsa. Jest szansa, ze nasz koci głodomor nie wyczuje podstępu i nie plunie znalezioną tabletką na ścianę. Trzeba się jednak upewnić, ze na pewno tabletka została zjedzona i nie ukryta sprytnie pod talerzykiem czy po prostu nie wypadła z pyszczka po odejściu od jedzenia ;)

Sposób piąty - kiedy wszystko inne zawiedzie udać się do weterynarza i błagać o pomoc lub lek w innej postaci ;)

Niech Moc będzie z Wami :)