Letni plener i wolne kociątka

Udało się nam uchwycić kilka fajnych ujęć fotograficznych korzystając z pięknej, letniej aury. Ze zdjęć wynika jeden wniosek – Burmille to koty magiczne. Dlaczego? Popatrzcie sami ……

W tym miejscu przypominamy, że mamy jeszcze wolne do rezerwacji kociątka Burmilla 🙂 Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu.

EDIT: wszystkie małe Burmilki maja już czekające na nie niecierpliwie domy. Nie mamy wolnych kociąt.

 

Na zdjęciu: Iridia Felis City – nasza najmłodsza koteczka tej rasy. Czas szybko płynie i panna wyrosła już na dorosłą kocicę.

 

A tutaj pięknie pozujący, nasz czarujący kocur: Antonio van de Nijehoeve. Macho i romantyk w jednym 🙂

 

I na koniec malowniczy maluszek.

 

„Wyprawka” – co w niej jest?

Zabierając swoje kociątko do domu, nowi właściciele oprócz kompletu kocich dokumentów otrzymują od nas kocią wyprawkę. Często pytacie, co w niej jest? Poniżej znajdziecie listę większości rzeczy, jakie znajdziecie w sporej torbie zawierającej tą „magiczną wyprawkę”.

Przede wszystkim, KARMA na pierwsze dni w nowym domu. Dokładnie taka sama jaką kocięta znają i jadły u nas:

 

Następnie: legowisko. Bardzo lubiane przez nasze koty a szyte dla nas z miłością i kocim nadzorem przez KULKOWO.PL

 

Dodatkowo, różnego rodzaju zabawki :). Częściowo również znowu dzięki Ani z Kulkowa, ale też różne dodatkowe 🙂

Piórka i „machałki” – bez tego żaden kociaczek od nas nie zostanie wypuszczony 🙂

 

Oraz pudło – drapaczek (do samodzielnego złożenia) na pierwsze tygodnie radości w nowym domu.

I oczywiście, jako uzupełnienie sprzętu higieniczno – upiększającego: obcinaczki do pazurków oraz szczoteczka do pielęgnacji futerka.

 

Oczywiście zdarzają się „sezonowe wariacje” składu wyprawki, ale zwykle są to rzeczy podobne do zaprezentowanych.

Wszyscy czekający na odbiór naszych maluszków dostają od nas „listę zakupową” ze wskazaniem przykładowych produktów, które warto zakupić przed przywiezieniem kociaka do domu. Mamy tutaj linki do kupienia karmy, żwirku, kuwety itp. A poza tym – nie martwcie się, że nie będziecie czegoś wiedzieć lub pamiętać… jesteśmy do Waszej dyspozycji, zawsze podpowiemy co i gdzie najlepiej nabyć 🙂 Od tego nas przecież macie 😉

 

PS. A teraz Wam pokażemy, jak w Kulkowo.pl powstają nasze wyprawki 🙂 Tadeusz nadzoruje każde działanie, nie koniecznie ułatwiając Ani pracę …

Wizyty w hodowli

Po długich tygodniach zamknięcia ze względu na panującą pandemię, wznowiliśmy wizyty w hodowli.

Wiele osób dzwoni do nas z pytaniem, czy można nas odwiedzić, poznać nasze koty, porozmawiać. A przede wszystkim przekonać się, czy nie będziecie mieli reakcji alergicznej wiedząc, że w rodzinie występują alergie. Nasz dom zawsze jest dla Was otwarty. Z przyjemnością zapraszamy Was do odwiedzin naszej kociej rodziny, w terminach wcześniej uzgodnionych i na warunkach wcześniej uzgodnionych (np. nie za duża ilość osób na raz, nie przywożenie malutkich dzieci którym będzie trudno wyjść bez swojego kotka czy niemowląt, które swoim płaczem mogą straszyć koty). Jesteśmy zdania, że takie spotkania są ważne dla obu stron. Wam pozwalają poznać nas i koty a nam utwierdzić się w przekonaniu, że Wasza rodzina będzie idealnym nowym domem dla naszych maluchów.

Teraz, po kilku miesięcznej przerwie, wznawiamy możliwość wizyt. Oczywiście, przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności dotyczących dezynfekcji rąk i butów przy wejściu do domu, oraz posiadania przez gości masek jednorazowych na twarzach. Zatem jeśli do tej przekładaliście pomysł odwiedzenia nas, teraz jest dobry moment, aby to zrealizować.

Zapraszamy do kontaktu i postaramy się znaleźć pasujący wszystkim termin odwiedzin.

 

Kocięta burmilla juz wypatrują gości zerkając spod kanapy 😉

Lato się zaczęło na dobre

Tak, lato w pełnej okazałości. A u nas w domu pojawiły się letnie dzieci. Mamy kociątka Burmilla i Rosyjskie Niebieskie.

3 lipca powitaliśmy maleńkie Burmilki – Queene (Queen od Sheba Simran) urodziła swoje pierwsze dzieci. Mamy 4 ślicznych, silnych chłopców, z czego 3 maluszki są wolne do rezerwacji. Zapraszamy do kontaktu osoby zainteresowane.

5 lipca Ali (SC All For Kiss Avari) obdarzyła nas 6 kociętami! 5 dziewczynek i 1 chłopiec. Nie spodziewaliśmy się tak dużego miotu dlatego tym bardziej jesteśmy zachwyceni troską, jaką Ali otoczyła maleństwa. Dzielnie się nimi zajmuje a maleństwa pięknie rosną.

 

Na zdjęciu nasz Maksiu – dumny tatuś kociątek rosyjskich, oczywiście 🙂

Dzieci Zosi (GIC GlitterDust Avari) rosną jak na drożdżach! Mali Muszkieterowie mają już imiona, otworzyli oczka i dzielnie rozglądają się po świecie. To taki najsłodszy okres w życiu kociątka, kiedy rozgląda się zdziwione oczkami jak koraliki i stawia pierwsze, odważne kroczki z wysoko zadartym ogonkiem. I jest ciekawe dosłownie każdego dźwięku i ruchu. Za kilka tygodni zaczną biegać i łobuzować. A na razie są ślicznymi, puchatymi kuleczkami. Zobaczcie sami …